Obserwatorzy

26 lis 2009

TAKIE TAM..



Na wielu blogach już całkiem świątecznie.Kartki z kalendarza spadają coraz szybciej.
Ja natomiast najchętniej zaszyłabym się gdzieś w mysiej dziurze.
Od wielu lat nie lubię świąt,nie cieszą mnie jak dawniej.Pewnie znalazłabym kilka powodów dlaczego tak jest.
Jeśli jednak nie mam żadnego na to wpływu,bo i tak będą, trzeba zabrać się do roboty.
A w tym roku czeka mnie podwójna porcja sprzątania i wszelkich przygotowań.
Moi rodzice mają już swoje lata.Mama nie daje rady ,więc muszę zrobić to ja.
Wigilia jak od lat będzie u mnie.
Oby tylko sił mi starczyło,bo jakoś licho z nimi ostatnio.
Czasem zastanawiam się,gdzie podziała się tamta Gosia "nie do zdarcia".
Trudno mi się przyzwyczaić do tego co w chwili obecnej, jednak chyba nie mam wyboru
.A skoro nie mam, to nie będę biadolić tylko pomyślę jak to wszystko poukładać.
I zapewne jak co roku wszyscy bedą zadowoleni,a ja ? Cóż zapewne znajdę swoje małe radości w tym świątecznym zamieszaniu.
Ważne ,że moje dzieci ,rodzice,wnuczka zasiądą razem ,nacieszą sie swoim towarzystwem
Zawsze zabiegam o to aby moje dzieci rodzone i te nabyte były ze sobą blisko,żeby w pogoni za dniem codziennym nie zatraciły tej więzi o którą walczyłam przez te wszystkie lata.
Na dzień dzisiejszy jest pięknie ,oby tak pozostało.
A kiedy rodzina jest razem na dobre i złe ,wtedy można dokonać wszystkiego.
Jednej rzeczy tylko nam się nie udało ,ale to temat rzeka więc zostawię go na kiedyś.

6 komentarzy:

  1. Przeglądam Twój blog powolutku i płakać mi się chce. Ładnie tu i mądrze. Mam doła, ogromnego.Moze przejdzie. Czytam tego bloga i podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasiu kochana ,ja już nie mam łez .Zabrakło.
    Doły mam czasem ogromne ,ale bronię sie ze wszystkich sił.
    Kasiu głowa do góry ,jutro wstanie nowy ,lepszy dzień

    OdpowiedzUsuń
  3. Gosiu z tego co piszesz, to widać, że los nie był dla Ciebie łaskawy ... jednak aż miło się czyta, że z dziećmi i rodzinką jest dobrze. Co do świąt, to mam nadzieję, że jednak znajdziesz dobre strony i uśmiech na Twojej buzi będzie szczery :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oby wstał, bo sił brak.Mam doły, nie ukrywam.Głębokie.Do tego beznadzieja życia...

    OdpowiedzUsuń
  5. Małgoś, mam koleżankę, która zawsze uwielbiała świeta, Boże Narodzenia zaczynało sie u niej w listopadzie, śpiewała kolędy, upiększała gniazdko i nie mogła uwierzyć, dlaczego ja świąt nie lubię. Tłumaczyłam jej, ale nie potrafiła pojąć. Teraz już wie dlaczego, już też nie lubi świąt. Tak to jest, że życie bywa okrytne do tego stopnia, że zabiera nam radośc z tych magicznych dni.
    I już wiem, że w wigilię pomyślę o Tobie.
    Pozdrawiam serdecznie, nie poddawaj się, bądź silna :) Uśmiechaj się na przekór wszystkiemu i na złość wszystkim
    Renata

    OdpowiedzUsuń
  6. Poieszyły mnie wasze komentarze

    OdpowiedzUsuń