prywatnie (43) takie tam.... (23) ROBÓTKOWO (10) WSPOMNIENIA (4)

Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ROBÓTKOWO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ROBÓTKOWO. Pokaż wszystkie posty

9 sty 2013

*******

Juz drugi dzien próbuję cos tu skrobnąć ,ale Bloger chyba cos szaleje.
Moze cos uda mi sie edytowac.
Wrociłam od mojej malenkiej wnusi.
Poprzytulałam ,wygłaskałam ,zrobiłam dużo zdjec i to musi mi wystarczyc do kolejnego spotkania.
Malenka jest po prostu sliczna .
U mnie zima na całego wreszcie,całkiem duzo śniegu od wczoraj.
Nie zebym za nia tęskniła ,lecz lepsze to niz taka szarosc .plucha.
Grypa kladzie ludzi do łóżek az sie boje .
Marna moja odporność ,bardzo uwazam lecz nigdy nic nie wiadomo.
W przychodni tłoczno bardzo a mnie czeka wiele wizyt i na sama mysl o tych wielkich kolejkach
skóra mi cierpnie.
Po takiej wizycie wracam jak po pracy w kamieniołomach.Zmieta ,wymieta ,padnieta.
Co poradzic mus to mus..
Pozdrawiam cieplutko wszystkich odwiedzajacych

10 lip 2012

to co lubie...









Dzisiaj odrobine chłodniej niz w ostatnim czasie.
Ja jestem z natury ciepłolubna wiec upal mi  az tak nie przeszkadza,chociaz nie wolno mi przebywac na sloncu .
Ten tydzien mam bardzo zwariowany bo nawarstwiło sie troche spraw.
Samo zycie .
A w przyszłym tygodniu  mam zjazd rodzinny.
Zaplanowałam go juz wczesniej ,dopasowałam tak aby wszystkie moje dzieciaki mogły w ten dzien pojawic sie na obiedzie.
Bedzie to obiad  dla mnie szczegolny,bo z okazji moich calkiem okrragłych urodzin.
Dlatego chce ten dzien spedzic z moimi bliskimi,a ze jest nas juz calkiem duza gromadka synowie synowe wnusia i jeszcze jedno wnuczatko ktore pojawi sie za kilka miesiecy .Bedzie super napewno.
A teraz pedze do zajec 











8 lut 2011

Dzień za dniem ....


I tak dzień za dniem mija .
Wnusia po kilku dniach pobytu wróciła do rodziców,ale już na nowe mieszkanie.
Powoli  zagospodarowują swoje cztery kąty.Teraz juz są na swoim.
Cieszą się ogromnie.
Te kilka dni były dla mnie ogromną radością przeniosłam się w zupełnie inny świat.Dobre to było ,bo oderwało mnie od innych problemów no i mogłysmy nacieszyć się sobą.
Teraz nadrabiam zaległości w czytaniu i pisaniu ,w zajęciach codziennych.
A robótkowo cóż trochę zaniedbałam krzyżyki ,,ale tylko chwilowo.
Coś tam na tamborku leży .
Natomiast zakochałam się ostatnio w decoupage.
Czytam oglądam i postanowiłam coś zdziałać.
Może dam radę nauczyć się tej techniki.
Na pewno spróbuję.
Mikołaj nawet przyniósł mi różne przydasie więc trzeba coś z tym zrobić.
Na dzisiaj koniec pisania teraz jeszcze coś poczytam
 


22 lis 2010

W WOLNEJ CHWILI......

I znowu nie było mnie tu trochę.
Musiałam jednak poukładać sobie pewne rzeczy.
Sa sprawy na które nie mam absolutnie wpływu
Zostaje mi pogodzić się z nimi.
A ponieważ myśli moje rozbiegane, więc pokażę Wam
czym zajmuję moje ręce w wolnych chwilach






Żałuję tylko ,że tam mało czasu mogę poświęcić robótkom.









8 paź 2010

DZISIAJ TROCHĘ ROBÓTKOWO......





Dawno nie pokazywałam moich ostatnich robótek i chociaż tempo ślimacze to jednak coś tam zawsze przybyło.
Niewiele czasu mogę poświęcić na moje ulubione krzyżyki,ale każdego dnia chociaż mała chwilę....
I tak oto moja dziewczynka zbliża się do konca

a tu taki przerywnik  sobie zaczęłam

 To najlepszy sposób  na odpoczynek i relaks.Ciągle znajduję piękne wzory które chciałoby się wrzucić na tamborek.Plany na najbliższe lata  jeśli się uda i zdrowie pozwoli.
Zaglądam też na Wasze blogi ,nadrabiam zaległości w czytaniu,podziwiam  śliczności wszelakie jakie tworzycie.Te chwile są dla mnie bezcenne,bo przenoszą mnie w inny świat.

2 cze 2010

I ZNOWU PADA DESZCZ....

Za oknem znowu szaro i ciągle pada deszcz.Nie chce się wychodzić z domu ale muszę pojechać do Taty.
Dzisiaj chciałam pokazać ile krzyżyków przybyło  na obrazku z dziewczynką


W miarę możliwości siadam do haftowania z ogromna radością.To dla mnie odpoczynek po całym dniu.
Lubię słyszeć charakterystyczny odgłos przeciąganej nitki przez kanwę,lubię patrzeć jak zapełniają się kolejne wolne kratki.to moje małe radości ,cieszę się ,że wrociły do mnie znowu.
I tak małymi kroczkami .ale do przodu.Z ogromną nadzieją w sercu ,że nauczę się tej utraconej radosci  z całkiem malenkich rzeczy jaką miałam kiedyś.



31 maj 2010

BĘDZIE PIERWSZA.......



I takim sposobem będzie ramka na moje krzyżyki.
Kiedy zobaczyłam ceny ramek tego typu to nie wierzyłam własnym oczom.
Poszperałam ,poczytałam ,zakupiłam i oto jest pierwsza ramka.
Ramka ma wym 24x33 cm
i jeszcze wyjdą dwie jedna większa i jedna mniejsza.po przeliczeniu  koszt ok 30 zł.
Al obiecal mi zrobić krosno ale od tego czasu wiele wody upłynęło a efekt zero więc wymyśliłam inny sposób.Moze nie jest tak ładne jak to ze sklepu ,ale dziala tak samo .Zaoszczędzone w ten sposób pięniążki mogę wydać na inne przydasie,kanwę lub niteczki .