Dawno nie pokazywałam moich ostatnich robótek i chociaż tempo ślimacze to jednak coś tam zawsze przybyło.
Niewiele czasu mogę poświęcić na moje ulubione krzyżyki,ale każdego dnia chociaż mała chwilę....
I tak oto moja dziewczynka zbliża się do konca
a tu taki przerywnik sobie zaczęłam
To najlepszy sposób na odpoczynek i relaks.Ciągle znajduję piękne wzory które chciałoby się wrzucić na tamborek.Plany na najbliższe lata jeśli się uda i zdrowie pozwoli.
Zaglądam też na Wasze blogi ,nadrabiam zaległości w czytaniu,podziwiam śliczności wszelakie jakie tworzycie.Te chwile są dla mnie bezcenne,bo przenoszą mnie w inny świat.










Kundziu, kochanie pięknie sobie radzisz z igłą:))) Śliczne to Twoje haftowanie i rzeczywiście odprężenie przy tych robótkach niebywałe - rób te śliczności dalej.
OdpowiedzUsuńKochanie zaprosiłam Cię do fajnej zabawy we wspomnienia muzyczne - wejdź do mojego saloniku i przeczytaj co masz zrobić. Powodzenia i buziaczki przesyłam.
Cudne są Twoje prace Małgosiu.och jakbym chciała mieć taka cierpliwość do robótek.Taki ze mnie typ,że jak zacznę to natychmiast już chciałabym efektu końcowego.A TY... no cóż, zostaje tylko podziw.
OdpowiedzUsuńPrzepiękne prace,ja u Ciebie też przenoszę się w inny świat, niezwykle barwny i jednocześnie pracochłonny. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńKochana będzie rewelacyjny - dobrze że powoli wracasz do nas i że już robisz plany co by jeszcze - dobra wróżba - pozdrawiam jesiennie :)
OdpowiedzUsuńWitaj! Urzekła mnie bardzo Twoja dziewczynka:) A i przerywniczek śliczny sobie wybrałaś!
OdpowiedzUsuńDziękuję za ciepłe komentarze.
OdpowiedzUsuńPowoli normalnieję wierzę że będzie dobrze.
Powtarzam to jak mantrę.Przytulam cieplutko