Obserwatorzy

27 wrz 2010

OD PRZYBYTKU GŁOWA NIE BOLI.......

Jakby wszystkiego było mało,to teraz wysiadł mój kręgosłup i boli jak diabli.
Chodzę od piątku na zastrzyki  ale jakoś nie chce to licho się cofnąć .Ani siedzieć ,ani leżeć ,ani stać.
Może zawisnę na wieszaku ?
Jak mam w zwyczaju tak i teraz moje potrzeby zawsze na końcu,a trzeba było iść od razu jak zaczął boleć a nie czekać że samo przejdzie.Osiem zastrzyków już dostałam i nic.nie fajnie jest .
Jeszcze do konca tygodnia  ,może pomogą.
Próbuję coś zrobić w domu ,bo od lipca to tylko po łebkach.Tato radzi sobie całkiem dobrze bez nianczenia i tylko dzwoni czy już mi przeszło.
Nawet jakies krzyżyki przybyły na moich robótkach.
Nie umiem siedzieć bezczynnie więc szukam zajęcia .
Cieszę się jednak ,bo mimo wszystko  moja psychika jest w całkiem dobrej kondycji.
Będzie dobrze powtarzam jak mantrę.
A teraz póki zastrzyki działają ja podziałam też.
 

3 komentarze:

  1. O, hej, witaj. Czy ten górny obrazek to jest z okolic leśniczówki Dębowa Kępa? :-)
    Wypisz, wymaluj, dokładnie jak tam. A sama leśniczówka ukryła się w tych drzewach po lewej...
    Agnieszka_w_Krakowie

    OdpowiedzUsuń
  2. Kundziu kochanie zmartwiłam się Twoim kręgosłupem, bo podejrzewam dyskopatię - musiałaś się, jak to mówią, "przedźwignąć". Może zbyt energicznie coś podniosłaś - rzeczywiście bierz zastrzyki, aby tylko Ci pomogły. Piękne zdjęcia wyłapujesz z netu - super ten leśny dziadek, widzę, że kondycja psychiczne bardzo Ci się poprawiła, brawo!!! Zajmuj się kochana tym co Ci sprawia przyjemność...a reszta sama się ułoży. Zobacz nawet tata już się potrafi zająć swoimi sprawami, będzie coraz lepiej, czego Ci z całego serca życzę. Pozdrawiam serdecznie i buziaczki przesyłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Olá
    Muito obrigado pela visita e ser minha seguidora
    Um abraço

    OdpowiedzUsuń