prywatnie (43) takie tam.... (23) ROBÓTKOWO (10) WSPOMNIENIA (4)

Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WSPOMNIENIA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WSPOMNIENIA. Pokaż wszystkie posty

22 maj 2015

POZBIERANE KAWAŁKI......



Wszystko nagle rozpadło się na drobne kawaki.
Nie jestem juz tą samą osobą i zapewne juz nigdy nie bede.
Miałam zamiar pokasowac te blogi ale pomyslałam ,że jednak tego nie zrobie.
Bede tu sobie pisac jakies bzdurki ot tak dla rozrywki.




30 sty 2013

..........



To juz 3 lata a mnie wydaje sie ,ze to bylo tak niedawno.
Smutna data ,smutny dzisiejszy dzien .
W gardle dławi  a Łzy same płyna.
To nie prawda ,ze czas goi rany ,boli tak samo bardzo jak w tamten sobotni zimowy dzien.
Tesknota jeszcze wieksza.
Ale  nic nie jestem w stanie z tym zrobic.
Wspomnienia ,wspomnienia .Dzisiaj zostały tylko te dobre i one dodaja mi sił..
Mimo deszczu i slizgawicy zaraz jade do Mamy .Musze tam dzisiaj byc ,zapalic swieczke ,zostawic kwiaty.
Tylko tyle moge dla Niej zrobic.





17 paź 2010

MUZYCZNE WSPOMNIENIA....

Grasza44 zaprosiła mnie do muzycznej zabawy.a ponieważ w kompie zdechły wiatraczki mogę odpowiedzieć dopiero dzisiaj .



Zasady: wklejcie na swoich blogach linki z You Tube albo podajcie tytuł i wykonawcę.
Zaproście ile chcecie koleżanek, aby podzieliły się z nami "muzyką swojej duszy".







 

 







 Do zabawy zapraszam każdego,kto mnie odwiedza i miałby chęć pobawić się z nami muzyką i wspomnieniami.

Dziękuję za zaproszenie.
Słucham różnej muzyki w zależności od  chwili,nastroju itp.


D

21 maj 2010

WRESZCIE.....


Dzisiejszy ranek  powitał mnie słoneczkiem,zaraz humor człek ma lepszy.
 Jak chyba wszyscy wokół mam serdecznie  dosyć tego deszczu.
Z ogromnym żalem patrzę na wiadomości z powodzi.Tyle ludzkich dramatów,tyle łez, strachu .
Ja pamiętam strach przed wielką wodą jeszcze z dzieciństwa.Boję sie wody do dzisiaj.
Kiedy topniały śniegi mała na co dzień rzeczka zamieniała się w ogromna wodę,która zagrażała naszemu domowi.
Pamiętam nie przespane noce,tamten strach (byłam mała dziewczynką),zapaloną gromnicę,modlitwy.
Ciocia która mnie wychowywała  nigdy nie okazywała strachu,tylko się gorąco modliła wierząc,że nic nam złego się nie stanie.
Była to kobieta niezwykle mądra  ,wyciszona,głęboko wierząca.To Ona zastępowała mi rodziców przez dwanaście lat mojego dzieciństwa.To jakim jestem dzisiaj człowiekiem zawdzięczam tylko Jej.
Wtedy nie rozumiałam wielu rzeczy,ale Jej słowa przypominam sobie do dzisiaj w trudnych chwilach.
Co zasieje się w umyśle dziecka nie ginie .
Dlatego też zawsze uważałam ,że dla moich dzieci mam być wzorem tego ,czego od nich wymagam,a nie mówić im jak powinno sie robić .
I tak bardzo ważne   było dla mnie aby być blisko ,aby zawsze mieć dla nich czas kiedy potrzebowali  porozmawiać mądrze ,a czaem poprostu pobyć z sobą.
Nic tego dzieciom nie zastąpi.
Ale zjechałam z tematu ,ale to takie tam moje   refleksje,wspomnienia.
Dzisiaj jednak cieszę się słoneczkiem  póki jest .
Zaraz idę na moją podokienną grządkę,bo zielsko zarasta mi kwiatki.