Obserwatorzy

21 maj 2010

WRESZCIE.....


Dzisiejszy ranek  powitał mnie słoneczkiem,zaraz humor człek ma lepszy.
 Jak chyba wszyscy wokół mam serdecznie  dosyć tego deszczu.
Z ogromnym żalem patrzę na wiadomości z powodzi.Tyle ludzkich dramatów,tyle łez, strachu .
Ja pamiętam strach przed wielką wodą jeszcze z dzieciństwa.Boję sie wody do dzisiaj.
Kiedy topniały śniegi mała na co dzień rzeczka zamieniała się w ogromna wodę,która zagrażała naszemu domowi.
Pamiętam nie przespane noce,tamten strach (byłam mała dziewczynką),zapaloną gromnicę,modlitwy.
Ciocia która mnie wychowywała  nigdy nie okazywała strachu,tylko się gorąco modliła wierząc,że nic nam złego się nie stanie.
Była to kobieta niezwykle mądra  ,wyciszona,głęboko wierząca.To Ona zastępowała mi rodziców przez dwanaście lat mojego dzieciństwa.To jakim jestem dzisiaj człowiekiem zawdzięczam tylko Jej.
Wtedy nie rozumiałam wielu rzeczy,ale Jej słowa przypominam sobie do dzisiaj w trudnych chwilach.
Co zasieje się w umyśle dziecka nie ginie .
Dlatego też zawsze uważałam ,że dla moich dzieci mam być wzorem tego ,czego od nich wymagam,a nie mówić im jak powinno sie robić .
I tak bardzo ważne   było dla mnie aby być blisko ,aby zawsze mieć dla nich czas kiedy potrzebowali  porozmawiać mądrze ,a czaem poprostu pobyć z sobą.
Nic tego dzieciom nie zastąpi.
Ale zjechałam z tematu ,ale to takie tam moje   refleksje,wspomnienia.
Dzisiaj jednak cieszę się słoneczkiem  póki jest .
Zaraz idę na moją podokienną grządkę,bo zielsko zarasta mi kwiatki.


 

2 komentarze:

  1. Witaj, nic tak dobrze nie rośnie w ogrodzie jak chwasty. U mnie też słońce, choć zapowiadają na dziś burze. A do tego zrobił się prawdziwy upał.
    Cieszę się,że masz nieco lepszy nastrój, Tak trzymaj.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie z rana było nawet trochę słoneczka ale jak zaczęło podać, to tak jakby ktoś wodę lał z wiadra !!!
    O tak jak człowiek dorośnie, to wtedy zaczyna rozumieć postępowania rodziców/opiekunów i je doceniać :).

    OdpowiedzUsuń