Obserwatorzy

30 paź 2009

Okruszki wspomnień



Zabrałam się dzisiaj za sprzatanie mieszkania.
Przez 6 tygodni leżałam chora, więc gospodarka moich panów ograniczala się do minimum.
Muszę więc" odgruzować "dom.
Niestety sił coraz mniej,jakos nie mogę sie pozbierać.
Wszystko idzie wolniej,łykam tabletki przeciwbolowe i dalej...
Jakos nie umiem sie jeszcze odnależć w tej nowej dla mnie sytuacji.
Zawsze wszystko" paliło "mi się w rękach,układała sie moja praca.
Teraz jest jakoś inaczej.
Kiedy przyszedł zawał, świat zawalił mi się na głowę.Myślałam ,że to już koniec.
Bałam się każdej nocy,myśląc że się nie obudzę.
Żyłam w transie kilka tygodni.
Jednak do wszystkiego się człowiek przyzwyczai.Oswoiłam swoje strachy.
Ale los miał dla mnie kolejne niespodzianki i z nimi też musiałam się oswoić.
Ale ten blog to nie miejsce na biadolenie.Nie lubie tego.
Kazdego ranka trzeba brać życie za rogi i do przodu.

1 komentarz: