Obserwatorzy

10 maj 2010

A ZA OKNEM SŁONCE.....

Zapowiada sie piękna pogoda,za oknem słońce i zaraz w duszy lżej.
W sobotę popędziłam do Mamy,wreszcie nie padało.
Porozmawiałam z nią  i  wróciłam w zupełnie lepszym nastroju.
Wasze rady są bezcenne, pomagają mi  spojrzeć na wszystko z boku.
Nabrać dystansu do samej siebie.
Wczoraj jak co niedzielę był Tatko.Wśród nas czuje sie lepiej  niz w pustym mieszkaniu.
Porozmawiał z wnukami,bo dzień wolny od pracy więc wszyscy w domu.
Był też Drugi .Chyba ulubiony wnuk .(Bo moje dzieci liczę od najstarszego-pierwszy,drugi  itd)
Brakowało tylko najstarszego ,lecz on na drugim końcu Polski więc rzadko bywa.Często dzwoni do nas.
Dzisiaj kiedy odbębnię domową robotę ,wybiorę się na spacer ,zabiorę moją sunię.
Niestety dzisiaj sama,kiedyś chodziliśmy we dwoje.
Muszę  poukładać moje życie na nowo,przewartościować,posprzątać jednym słowem cały ten bajzel.
Dzisiaj nie jadę do Taty ,bo zaprowiantowałam go wczoraj na dwa dni.
Jutro wizyta u lekarza ,bo czas.
Zastanawiam sie też nad terapią osób współuzależnionych,kiedyś na nią chodziłam przez rok (co tydzień).
Pomyślę.... a teraz Gosiu  do roboty ,póki jako tako sie czuję

3 komentarze:

  1. Okropnie mało tego słońca tej wiosny.A u mnie były dziś po południu aż 3 burze i strasznie lało.Kwiatki marnie rosną, tylko trawa rośnie jak szalona,bo sporo wilgoci.Gosiu, głowa do góry,życie płynie naprzód, wiosłuj w jego nurcie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Anabell ,dzięki że jesteś.
    Bedzie dobrze muszę tylko w to uwierzyć

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomyślności i spokoju, radości w życiu.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń