Moj kardiolog mawia,ze w pewnym wieku kiedy budzimy się rano i czujemy,że coś nas boli to dobry znak ,bo jeszcze żyjemy.
I tak dzisiaj przypomniałam sobie jego powiedzenie,kiedy poranny rozruch miałam utrudniony.
Jest dobrze bo ,czuję że żyję
Założyłam ostatnio robótkowego bloga
http://kundzia2.blogspot.com/
Nie będę powielaćpostów.Tu o wszystkim i o niczym ,mądrze i głupio
a tam robotki i wszelakie rękoczyny ,które popełniam w wolnych chwilach.
Jeśli macie ochotę zobaczyć zapraszam serdecznie.
Dlugo trwało aż się pozbierałam po minionym roku,ale czuję że wracam do żywych .Nie wiem czy to czas czy "pigułki szczęścia",ważne że ból przycupnąl gdzieś z boku.Jestem dobrej myśli
I tak dzisiaj przypomniałam sobie jego powiedzenie,kiedy poranny rozruch miałam utrudniony.
Jest dobrze bo ,czuję że żyję
Założyłam ostatnio robótkowego bloga
http://kundzia2.blogspot.com/
Nie będę powielaćpostów.Tu o wszystkim i o niczym ,mądrze i głupio
a tam robotki i wszelakie rękoczyny ,które popełniam w wolnych chwilach.
Jeśli macie ochotę zobaczyć zapraszam serdecznie.









Oj,to ja chyba naprawdę mocno żyję,bo ciągle mnie coś boli.
OdpowiedzUsuńZ ''pigułek szczęścia''też korzystałam,ale to a ból innego rodzaju.I pomogło.
Małgoniu cieszę się, że wracasz w pełni sił, a nawet założyłaś drugi blog - super masz więcej zajęć!!! Kochanie a ja zniknęłam za sprawą intensywnej pracy w realu - porządkowaniem wszystkich szaf, komódek itp.w czasie remontu mieszkania przed narodzinami drugiej wnuczki. Powoli już dochodzę do siebie i wracam do naszego wirtualnego blogowego świata.Pozdrawiam Cię serdecznie i cieplutko.
OdpowiedzUsuńWitam witam prawie wiosennie - dziś obfociłam kilka śnieżyczek nie dają się zimie - my też wytrzymamy wszystko i aby do przodu nie patrząc wstecz - pozdrawiam cieplutko :))
OdpowiedzUsuńGratuluję nowego bloga, już go odwiedziłam.Tak dzisiaj fajnie, optymistycznie u Ciebie.I niech tak pozostanie. Pozdrawiam .
OdpowiedzUsuńGosiu zapraszam Cię do siebie - weź udział w tej zabawie...może znajdziesz trochę czasu? Co u Ciebie słychać, nie widzę Cię, czy wszystko w porządku? Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuń