Obserwatorzy

14 gru 2012

Dlugo....

Dlugo to trwalo zebym tym  razem poskladala sie w jedna calosc.
Jednak coby nie zapeszyc chyba mi sie to udało.
Kończę sprzatanie ,dekoruje swiatecznie mieszkanie,
Przeciez syn musi miec jakies swieta mimo wszystko.
Tylko najmlodszy zostal ze mna ,wiec musialam sie pozbierac dla Niego.
Nawet swiateczne robotki juz prawie skonczone  co pokazałam na blogu robotkowym.
Smutne to dla mnie beda swieta ,ale zycie toczy sie dalej .
Czas biegnie tak szybko ,a moze to ja nie nadąrzam.
W tym roku po raz pierwszy zasiadziemy do wigilijnego stołu tylko we dwoje.
Kiedys jednak musialo tak sie stac ..
A teraz zmykam konczyc porządki pozdrawiam wszystkich odwiedzajacych






1 komentarz:

  1. Witaj długo nie pisałas ...prace piękne masz złote paluszki...
    Zyczę Ci i Towim bliskim wesołych świat :)

    OdpowiedzUsuń