Kazdy moj dzien to walka samej z soba ,chyba najtrudniejsza..
Wierze jednak ,ze mi sie uda ta walke wygrac.
Droga daleka ale i tak jest lepiej niz kilka tygodni temu.
Leki chyba zaczeły dzialac.
Małgoniu, smutkiem powiało, a ja myślałam, że już dużo lepiej, że duszyczka nabrała kolorytu i radości, tak mi przykro. Skoro leki Ci tak pomagają, to trzymaj się ich a wszystko się wyprostuje!!! Małgosiu z całego serca życzę Ci poprawy nastroju i chęci do dalszego pisania!!! Trzymaj się kochana, ściskam i serdeczności ślę!!!!
Zaprosiło mnie do stołu szare zwykle życie postawiło bladą filiżankę z herbatą bez smaku pij,powiada podsuwając gorzki cukier pij,bo nie masz wyboru. Czyżby..? Pomyślałam i wstałam od stołu. Wróciłam po chwili swój dzbanek przyniosłam pij,powiadam życie to ja dokonuje wyboru ... /net/
Wygrasz tę walkę. I będzie to zwycięstwo Twojego życia. Dobrą myślą wspieram Cię najusilniej.
OdpowiedzUsuńMałgoniu, smutkiem powiało, a ja myślałam, że już dużo lepiej, że duszyczka nabrała kolorytu i radości, tak mi przykro. Skoro leki Ci tak pomagają, to trzymaj się ich a wszystko się wyprostuje!!! Małgosiu z całego serca życzę Ci poprawy nastroju i chęci do dalszego pisania!!! Trzymaj się kochana, ściskam i serdeczności ślę!!!!
OdpowiedzUsuńBardzo Wam dziekuje ,za odwiedziny ,za cieple slowa,za pamiec.
OdpowiedzUsuń